*oczami Louisa*
Stałem przed lustrem . Miałem na sobie
czerwone spodnie , białą koszulę w czerwono-niebieskie kropki , czerwone szelki
i niebieski krawat. `Wystylizowałem się ` tak dla Meggie. Zaprosiłem ją do nas na obiad.
- Łaaał , pierwszy raz cię takiego widzę
- powiedział Harry , który właśnie wszedł do mojego pokoju.
- Wiesz jak strasznie się denerwuję .
Naprawdę ją lubię - powiedziałem poważnie .
- Widzę , cały czas o niej gadasz. -
powiedział Harry i się uśmiechnął.
- Tylko nie odwalcie czegoś głupiego -
spojrzałem na Harrego.
- Powiedział Louis Tomlinston - zaśmiał
się Harry
Zaśmiałem się razem z nim . Usłyszałem
dzwonek do drzwi . Poprawiłem jeszcze raz fryzurę i ruszyłem do drzwi . Jednak
Zayn był pierwszy .
- Witam piękną panią - powiedział Zayn .
Widziałem jak Meggie się uśmiecha i
rumieni . Harry odciagnął Zayna i poszedł z nim do kuchni .
- Cześć Megg, pięknie wyglądasz . -
powiedziałem szczerze.
- Dziękuję , ty też nieźle się odstawiłeś
. Ale źle zawiązałeś krawat - powiedziała , poprawiając mi go .
- Dzięki . Chodźmy do salonu.
Nasz kucharz świetnie się spisał .
Zjedliśmy smaczny obiad i chłopacy zaczęli
zagadywać Megg. Po chwili wpadł Niall , którego wcześniej z nami nie
było.
- Chłopaki , idziecie grać w piłkę ? -
zapytał z uśmiechem .
Liam i Harry już wyszli.
- Megg idziesz z nami pograć ? - zapytał
Zayn .
- Te Superman, idziemy ? - szturchnęła
mnie łokciem.
Szczerze powiem , że liczyłem na to , że
zostaniemy sami , ale skoro Megg chciała grać .
- No pewnie - uśmiechnąłem się do niej .
Wyszliśmy na dwór , chłopacy już grali .
Dałem Megg swoją bluzę , bo wyraźnie było jej zimno. Razem z chłopakami byliśmy
zdziwieni umiejętnosciami Megg. Świetnie grała w piłkę.
Byłem w przeciwnej drużynie. Kiwałem się
z Megg . Biegła w stronę naszej bramki, gdy poślizgnęła się . Prawie upadła ,
ale szybko ją złapałem .
- Hej , hej , uważaj na siebie -
spojrzałem jej w oczy .
Odwzajemniła uśmiech . Na dzis to był
koniec gry.
*Oczami Meggie*
Po skończonej grze udaliśmy się do domu.
Niall zrobił nam kakao i rozłożyliśmy się wszyscy na kanapie. Miło mi się z
nimi rozmawiało .
- No chłopaki , miło było , ale czas już
na mnie - powiedziałam sięgając torbę .
Louis pomógł mi się ubrać i sam zarzucił
na siebie kurtkę .
- Odwiozę cię. - powiedział i pociągnął
za sobą .
W samochodzie Lou puścił piosenke `One
Thing` i razem zaczęliśmy śpiewać . Zatrzymaliśmy się przed moim domem . Louis
uparł się , że odprowadzi mnie do drzwi .
- Pa. - powiedziałam gdy staliśmy przy
drzwiach.
Louis patrzył się mi w oczy . Przyciągnął
mnie do siebie i nasze usta złączyły się w czułym pocałunku.
- Dobranoc. - powiedział uśmiechając się
.
Weszlam do domu . Usiadłam na podłodze i
westchnęłam . Po czym spojrzałam w okno i zobaczyłam jak Louis odjeżdża .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz