wtorek, 22 stycznia 2013

#1 Louis cz. 1



*oczami Meggie*
Obudziłam się . Wciąż nie mogłam uwierzyć , że jestem w Londynie. Kocham to miasto , dlatego postanowiłam tu studiować . Miałam jeszcze miesiąc wakacji . Zrobiłam sobie szybką kanapkę . Założyłam swoje ulubione ciuchy : T-shirt w niebieskie paski, czerwone spodnie, szelki i kolorowe trampki. Zaczesałam włosy w wysoką kitkę , założyłam słuchawki na uszy i wyszłam na dwór. Lubiłam robić zdjęcia. Szczególnie ptakom . W parku zauważyłam kilka gołębi . Poszłam do sklepu po świeże bułki. Usiadłam na ławce, rzuciłam gołębiom trochę bułki i zaczęłam pstrykać im zdjęcia .
- Kevin , Kevin...- wołałam cicho ciemnego gołąbka i pogłaskałam go .
- Ooo, widzę że Kevin cię polubił - usłyszałam męski głos.
Odwróciłam się w stronę chłopaka. Miał brązowe włosy sterczące na wszystkie strony i był ubrany tak samo jak ja . Wiedziałam kto to .
- Louis, miło mi - powiedział wyciągając rękę w moja stronę .
- Meggie. - uśmiechnęłam się i potrząsnęłam jego ręką .
Louis spojrzał na mnie pytająco .
- Czekasz aż zacznę wrzeszczeć i mdleć , czy co ? - powiedziałam ze śmiechem
- Uufff. Widzę , że nie jesteś jedną z psychicznych fanek . - odpowiedział z ulgą Tomlinson.
Zaśmiałam się i włożyłam ręce do kieszeni .
Ptak , na którego mówiłam Kevin usiadł Louisowi na ramieniu .
- Kevin nie ufa nieznajomym . To cud , że dał ci się pogłaskać - powiedział chłopak
- To mój urok tak działa - powiedziałam ze śmiechem .
- Muszę przyznać , ze masz świetny styl - powiedział Louis patrząc na mnie od góry do dołu.
- Hahahaaa , ty również .
Usiadłam z Tomlinsonem na ławce. Pokazałam mu parę zdjęć Kevina .
- Są świetne . Masz talent - powiedział Louis z uznaniem .
- To tylko hobby. - powiedziałam wyłączając aparat.
- Śpiewanie to też hobby , a widzisz  co można osiagnać - powiedział z uśmiechem Louis
- Ależ ty skromny.
Louis nie zdążył nic odpowiedzieć , bo Kevin usiadł mu na głowie. Louis patrzał na ptaka spod grzywki śmiesznie zezując . Nie mogłam powstrzymać się od śmiechu i wyciągnęłam aparat by zrobić im trochę fotek . Spojrzałam na zegarek - 15.oo . Zrobiłam się głodna .
- Louis , ja muszę już iść . - powiedziałam wkładajac aparat do torby.
- Hej , ale spotkamy się jeszcze ? - zapytał chłopak śmiesznym głosem .
- Jeśli masz ochotę , to jasne . - odpowiedziałam z uśmiechem .
Nabazgrałam na kartce swój numer . Gdy odeszłam kawałek spojrzałam w stronę Louisa. Chłopak siedział na ławce , widząc że się na niego patrzę krzyknął `SUPERMAN!` - jak to miał w zwyczaju- i pomachał mi . Przez całą drogę do domu nie mogłam przestać się śmiać .



2 komentarze: