*oczami Meggie*
To było strasznie miłe uczucie czuć jego
rękę na moim biodrze. Otworzył przede mną drzwi samochodu i lekko pchnął mnie
do środka. Uwielbiałam ten jego nieśmiały uśmiech . Ruszył .
- Jedziemy do ciebie , nie ? – zapytałam
- Tak . Poznasz koleżankę Zayna. –
powiedział ze śmiechem .
- Koleżankę ? – zapytałam
- Tak . On ja bardzo lubi i spotykają się
. – odpowiedział włączając radio. Leciała piosenka `Kiss you` . Zaczęłam
śpiewać a Louis się do mnie dołączył . Louis spojrzał mi w oczy , którym nie
mogłam się oprzeć i pocałowałam go w policzek. Uśmiechnął się . Byliśmy już na
miejscu . Weszłam do środka. Przywitałam się z chłopakami. Nie widziałam tylko
Zayna .
- Domyślam się gdzie jest- powiedział
Louis i pociągnął za sobą .
Otworzył drzwi jakiegoś pokoju. Przed
lustrem stał Zayn poprawiając fryzurę .
- Hej Megg. – uśmiechnął się i wrócił do
układania fryzury.
- Eeej , co on robi? – szepnęłam do Louisa
.
- Stroi się dla swojej dziewczyny. –
powiedział ze śmiechem Louis.
- Sam dzisiaj całe rano siedziałeś przed
lustrem strojąc się dla Meggie – stwierdził Zayn puszczając do mnie oko.
Zaśmiałam się , a Louis skarcił Zayna
wzrokiem . Louis zabrał mnie na dwór. Usiedliśmy na dużej huśtawce. Za chwilę
przyleciał … Kevin !
- To on przylatuje też tu? – zapytałam zdziwiona.
- To mój gołąb, chodzi ze mną wszędzie. –
mówił głaskając gołębia.
Śmiesznie razem wyglądali. Wyciągnęłam
aparat i zaczęłam robić im zdjęcia. Louis zaczął robić smieszne miny i śmiałam
się jak głupia. Potem zabrał mi z rąk aparat , przyciągnął do siebie i zrobił
zdjęcie. Po chwili zobaczyłam jak Zayn wchodzi do samochodu i odjeżdża.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz